Mój sprzeciw.
Gram w Lotto (głownie Duzy lotek i Multi Multi ale nie tylko) juz od ladnych paru lat. Wiadomo, kazdy kupon kosztuje. Zostawilem w kolekturze juz dosc pokazna sumke, i gdybym byl madrzejszy, mialbym dzisiaj swietne auto. No niestety czlowiek jest krótkowzroczny. Zaczynajac grac nie pomyslalem nad tym, by te pieniadze sobie odkladac na bok. Za kazdym razem gdy gram w Lotto mam ta nadzieje, ze wygram. No nie wazne. Moja glupota. Teraz juz za pózno na uzalanie sie. Gram juz tak dlugo, ze w koncu kiedys chyba bede musial cos wygrac. Jestem stanowczo pryeciwny podatkowi od wygranych w grach liczbowych i loteriach pienieznych. Czy ci urzednicy wiedza co to jest kazdego tzgodnia zostawiac w kolekturze po 10 zlotych? To juz jest jak jeden wielki podatek od marzen. Ilu ludzi musi zaplacic, zeby jedna lub dwie osoby mogly wygrac. Dlaczego te osoby maja jeszcze placic panstwu za nic?